Nasz pierwszy raz

Ogólnie o Egipcie

Moderatorzy: oldi, SlawekR

Awatar użytkownika
oldi
Posty: 4401
Rejestracja: 15 sie 2021, 21:31
Podziękował;: 1493 razy
Otrzymał podziękowań: 3339 razy

Nasz pierwszy raz

Post autor: oldi »

Każdy z nas miał kiedyś ten pierwszy raz (przynajmniej wypadałoby go mieć ;) ).
Pewnie, że jest to na tyle intymna i prywatna sprawa, że niewielu odważa się odkrywać przed "obcymi"
swoje ukryte sekrety czy też wspomnienia.
Jako, że póki co tu "Sami swoi" są (nawet mamy własną miedzę wśród naszych "pól" ;) )
to może jako pierwszy (zapraszając innych oczywiście do tego samego) dokonam swoistego "wyjścia z szafy".
Pióro mam nie zaostrzone (pokłony dla kolegi @beny za "Zapachy Egiptu")
ale szkiełko przy naszej inicjacji i owszem wycierałem namiętnie.
Obrazkami opisuję nasz pierwszy z siedmiu pobytów w Sharm el Sheikh w roku 2009.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Za ten post autor oldi otrzymał podziękowanie:
beny (11 sty 2022, 17:54)
Świat stoi na opak. Nie jest dobrze, ale zeby miało być tak cołkiem źle, to tego nie powiym.
Ksiądz Józef Tischner
taskar
Posty: 5674
Rejestracja: 17 sie 2021, 21:37
Podziękował;: 76 razy
Otrzymał podziękowań: 1140 razy

Re: Nasz pierwszy raz

Post autor: taskar »

Ha.... no proszę. Ja co prawda cnotę straciłem trochę później od Oldiego, ale to też nie dziwne - w końcu Oldi jest Old(i),a ja tak.. trochę jeszcze trzymam się (pazurami) strefy Medium :)
No, fajnie tak.. pierwszy raz, ten tego... teges. Swoją drogą - uwiecznioną na fotkach :naturę" i zauroczenie nią naszego kolegi już widziałem / poznałem, niemniej... tak po podwodnej fryzurce to... Gosia z butlą na plecach i podwodniacko nurkująca?! Woooow... no to prawdziwa rozprawiczająca historia! I tak na tym już koniec? Czy następnym razem będzie foto z jakiegoś intro w Red Sea, co? bo tak jak teraz "licze i pacze", to Słoneczko twe zaczło nurkować już ze 3 lata przede mną... I przed Shibuyą też!!!
A się nie przyzaje...
Za ten post autor taskar otrzymał podziękowanie:
oldi (11 sty 2022, 18:35)
Czasami myślę, że bóg, tworząc człowieka, przecenił trochę swoje możliwości (O. Wilde)
Awatar użytkownika
Shibuya
Posty: 3102
Rejestracja: 15 sie 2021, 21:27
Podziękował;: 400 razy
Otrzymał podziękowań: 831 razy

Re: Nasz pierwszy raz

Post autor: Shibuya »

Pamiętam te zdjęcia z starego forum :)

Mój pierwszy raz w Egipcie był w Sharm 2012r.
Ta wizyta zmieniła moje życie na zawsze :)
Wtedy zakochałam się w Egipcie, wtedy zakochałam się w nurkowaniu, wtedy zaczęłam powoli dojrzewać do tego, aby zmienić mój świat, zmienić moje życie i w ten sposób częściej bywać w tym cudownym miejscu.
Pamiętam, jak dziwiłam się ludziom, jak oni mogą w to samo miejsce tyle razy jechać, a teraz ? :)
Tylko czekam na powrót :)
Za ten post autor Shibuya otrzymał podziękowanie:
oldi (11 sty 2022, 18:35)
Kiedy coś kochasz, po prostu to rób ... ;)
Awatar użytkownika
oldi
Posty: 4401
Rejestracja: 15 sie 2021, 21:31
Podziękował;: 1493 razy
Otrzymał podziękowań: 3339 razy

Re: Nasz pierwszy raz

Post autor: oldi »

taskar pisze: 11 sty 2022, 17:16 ,a ja tak.. trochę jeszcze trzymam się (pazurami) strefy Medium :)
Mam tak samo jak Ty...
Pazury, znaczy się drapię nimi po podłodze jak mnie kalendarz ciągnie w Nowy Rok :(
Świat stoi na opak. Nie jest dobrze, ale zeby miało być tak cołkiem źle, to tego nie powiym.
Ksiądz Józef Tischner
taskar
Posty: 5674
Rejestracja: 17 sie 2021, 21:37
Podziękował;: 76 razy
Otrzymał podziękowań: 1140 razy

Re: Nasz pierwszy raz

Post autor: taskar »

oldi pisze: 11 sty 2022, 18:44
taskar pisze: 11 sty 2022, 17:16 ,a ja tak.. trochę jeszcze trzymam się (pazurami) strefy Medium :)
Mam tak samo jak Ty...
Pazury, znaczy się drapię nimi po podłodze jak mnie kalendarz ciągnie w Nowy Rok :(
No to trzymaj, a ja za ciebie trzymam... moje artretyzmem poosłabiane kciukasy :) Eh.. właśnie na sąsiadkę się zbieramy, znaczy na wieniec.. Pożyła sobie całkiem miło nasza 83-latka. Niby dużo. Niby jednak nie dużo. Właściwie 83 to dzisiaj taki wiek, że niektórzy 83-latkowie są i przytomni, i świadomi, i samodzielni, i ogarnięci (pani Halinka do końca taka była. No pozazdrościć!). Wczoraj się źle poczuła, zawieźli ją do szpitala i się z tym padołem ziemskim pożegnała wieczorem. Szybko i godnie i w słusznym wieku. To w sumie chyba życzmy sobie, żeby tak każdy miał szczęście pożyć, dożyć i odejść bez sensacji, kroplówek, respiratorów i męczarni... Ech.
Ruszam w kuchnię. Surviwalowo / domowo: pierwszy twaróg własnoręczny będę próbował. Takie czasy - trza się uczyć tego, co jeszcze 100 lat temu każdy potrafił... Marynować, kisić, peklować, warzyć, parzyć, zaprawiać.
Czasami myślę, że bóg, tworząc człowieka, przecenił trochę swoje możliwości (O. Wilde)
bubeczek
Posty: 1264
Rejestracja: 18 sie 2021, 20:34
Podziękował;: 17 razy
Otrzymał podziękowań: 90 razy

Re: Nasz pierwszy raz

Post autor: bubeczek »

Jeśli chodzi o sery,to ja w czasach niedostatku,a takie nam rządzący właśnie wyszykowali,sama zrobiłam ser żółty. Biały gliwial na parapecie nad kaloryferem. Śmierdział strasznie.Jak rodzina to wykryła,to chciała mnie z tym serem wyrzucić z domu. No to wzięłam się za produkcję.Podgrzałam go,dodałam żółtko,kminek,sól. Zastygał w miseczce.Pycha.
A mój pierwszy raz był w 2009 r. Mąż został nurkiem OWD i razem polecieliśmy na safari nurkowe.Ja nie miałam uprawnień i tylko snorkeling mnie rajcowal. Morze jak tafla,zero wiatru i my na rafach na południe od Marsa. Wpadłam w zachwyt widząc nurków na różnych głębokościach. Ten Egipt ,ta przyroda śniła mu się po nocach .
W 2010 zapisałam się na kurs basenowy w Warszawie i na następne safari,by doskonalić swoje umiejętności.
Ale już drugie safari ( miały być San Jonhsy,), a były Brathersy,bardzo trudne safari dla zaawansowanych.To była szkoła życia.Wiatr,fale,prądy i na końcu,przy powrocie do portu Galib ,sztorm.A ja nuram ,mając na koncie tylko 4 nurki
:roll:
Zablokowany