Zdecydowanie, bliskość sklepów i to normalnych, z cenami gdzie nie trzeba sie targować to bardzo duży plus, dlatego tak bardzo doceniam tą lokalizację. Muszę przyznać, że MinaMark, jak dla mnie ma najlepszą lokalizację z hoteli, w których bywałam w Hurghadzie, bo jest dosłownie pośrodku wszystkich moim ulubionych tras
Ale wracając do hotelu.
Pierwsze wrażenie. Wchodząc do hotelu wydaje się dosyć mały. Czyste, zadbane lobby, w ktorym działa klimatyzacja, z wygodnymi kanapami do siedzenia.
Od razu dostaliśmy loginy z hasłem do bezpłatnego internetu w lobby. Działa różnie, raz lepiej, raz gorzej. Zanim poszliśmy do pokoju, postanowiliśmy zwiedzić najpierw teren hotelu. Idąc z lobby w stronę basenu po prawej stronie jest restauracja, po lewej jakiś płatny pub ale chyba płatny, bo nikogo tam nigdy nie ma i na taki wygląda

Mijamy restaurację i idziemy dalej.
Basenik malutki, malutko leżaczkow, malutka fontanna przy nim. Przy baseniku bar
Napoje w tym barze oryginalne ale ciepłe

Zimne jest tylko piwo, które leją z butelki. To akurat na plus

Schodzimy schodkami w dół i mamy malutki basenik, chyba z dwoma zjeżdżlniami i fontanną grzybkiem. To basenik dla najmłodszych. Idąc dalej mijamy kolejny basen, tym razem ze zjeżdżalniami dla tych większych

Oczywiście na terenie hotelu jest jeszcze Kinder Klub i kilka innych rzeczy przygotowanych pod dzieciaki. Coś tam nawet nowego dla nich znowu szykują. Teren w drodze na plażę zadbany, zielony, rosną kolorowe kwiaty, idzie sie przyjemnie.
Szybko dochodzimy do baru na plaży i samej plaży. W barze również oryginalne napoje, tym razem nawet cola zimna

Piwo lane z butelki. Wczoraj załapaliśmy się na lody, chyba to było przed 15-tą, a dzisiaj załapaliśmy się na przekąski - bułeczki zapiekane ala panini z ichniejszymi parówkami lub serem żółtym. Mnie najlepiej smakowały bez niczgo

. Byliśmy jakoś 16 -17 ?
Sama plaża dosyć mała ale zadbana. Jest czysto, leżaki nie są porozwalane tylko dobrej jakości, odległości między nimi są akceptowane.
Morze ? Hmmm... Piaszczyste wejście lub pomost. Idąc pomostem nie widać raf. Gdzieś tam widac jakieś małe czarne plamki mające moze z pol metra i to wszystko. Podobno pod pomostem są tam jakieś rybki, nie udało mi się sprawdzić. Są tam również bramki do piłki wodnej.
Zewnętrzna część hotelu, na pierwszy rzut oka bardzo nas zaskoczyła, pozytywnie. Spodziewałam się klitki, jak w Bella Vista, ale jest tu jednak trochę więcej przestrzeni.
O pokojach i jedzeniu potem. Teraz idę spać, bo rano nureczki

Ewentualne błędy będę poprawiać w domu na lapku. Wybaczcie, piszę z komórki
