beny pisze: 30 sty 2022, 19:04
Taskar, skuter wypożyczyłem w hotelu, za jakieś - o ile pamiętam - 25 EUR za cały dzień + benzyna. To była jakaś 50-tka, ale marki nie pamiętam.
Oczywiście, jak to w socjalizmie, nie potrzeba żadnego prawo jazdy na motorowery, jak sądzę? Chociaż coś mi świta, że u nas było chyba coś takiego jak karta motorowerowa.. tylko nie pamiętam, po co (nie miałem motoroweru - komarek to nie było to, a Simson był mega trudnoosiągalny). Wydaje mi się, że uprawniała do jazdy motorowerem niepełnoletnich... choć mam przekonanie, że do jakiejś pojemności jeździć wolno było na kartę rowerową właśnie... do 45 ccm?
A jak z paliwem? Toż to przecież była największa bolączka PRL... wieczne braki... mimo, że 3/4 kraju popychało dwusuwami na benzynę tzw. niebieską (czyli niskooktanową, bosz.. 78 OKT.... kto w to dzisiaj uwierzy?! To taka sama legenda, jak to, że kanały w telewizorze zmieniało się wstając z kanapy i podchodząc do odbiornika... LOOOL). Tzn. płaciłeś za zużyte, czy tankowałeś?
beny pisze: 30 sty 2022, 19:04
Ta camera obscura jest na stałe zorganizowana w jednym z pokojów na ostatnim piętrze hotelu przy Plaja Vieja. Klasyczna camera obscura to pudełko, w którym przez dziurkę w jednej ze ścianek wpadają promienie światła i wyświetlają odwrócony obraz na ściance przeciwnej. Ta camera obscura jest wielkości całego pokoju, więc można tam wejść i zobaczyć jak działa to zjawisko optyczne. Na świecie jest tylko kilka tak dużych konstrukcji, w tym właśnie ta w Hawanie. Stąd taka atrakcja. Oczywiście geneza tej atrakcji jest znacznie starsza niż rewolucja kubańska i szczerze powiem nie wiem jakim cudem się ostała
No, czyli dobrze kojarzyłem z pierwszym aparatem fotograficznym. Ale byłem przekonany, że to takie pudełko. A tu proszę... Młody zawsze zdziwiony hahaha.. Znaczy, chciałem powiedzieć, że człowiek całe życie się uczy (a i tak głupi umiera) hihihi!